Seks, miłość i terapia

Tu veux... ou tu veux pas?
Francja, Belgia, 2014
Gatunek: komedia, romans
Reżyseria: Tonie Marshall
Czas trwania: 95 min
Napisy: polskie
Obsada: Patrick Bruel, Sophie Marceau, Andre Wilms, Francois Morel

   Kobiety pragną mocniej... W filmie "SEKS, MIŁOŚĆ I TERAPIA" piękna Sophie Marceau ponownie uwodzi seksapilem, tym razem jako nimfomanka... W samej Francji najnowszy film Tonie Marshall - zdobywczyni Cezara za "Salon piękności Venus" - zobaczyło blisko milion widzów!

     ...Notoryczny uwodziciel Lambert próbuje zmienić swoje życie i wyleczyć się z uzależnienia od seksu. Jednak jego plany zostają poddane trudnej próbie. Pechowiec nieświadomie zatrudnia jako partnerkę w gabinecie terapii dla par... nimfomankę. Judith straciła poprzednią posadę, gdyż zaciągała do łóżka (i innych miejsc) wszystkich klientów firmy. Teraz bierze sobie na cel Lamberta. Czy erotoman na odwyku i nimfomanka mogą nawiązać romantyczną relację...?

   SOPHIE MARCEAU: 

   Podobało mi się napięcie w tej historii, gdzie mamy do czynienia z nieco gorącym tematem, który wywraca reguły komedii. To była okazja, aby w lekki i prosty sposób sprawdzić się w czymś całkiem dla mnie nowym. Judith jest kobietą, która akceptuje swoje fobie, nie sprawiając przy tym wrażenia neurotyczki. Tonie Marshall porusza ten temat z niezwykłym wdziękiem, a film daje dużo powodów do śmiechu: opowiada o pewnych pozorach, ale również o relacji z innym człowiekiem, o uwodzeniu...

   (...) Judith jest kobietą, która chce się pokazać, dlatego ubiera się tak, jakby ubranie było jej drugą skórą (przylegające do ciała ubrania), która niczego nie zakrywa. Swobodnie czuje się w swoim ciele, jej wygląd, figura jest formą komunikacji. Ważne, że jej styl nigdy nie jest wulgarny. Wręcz przeciwnie: jest pełen kolorów przywołujących wspomnienia z dzieciństwa: jak kolor kwaśnych cukierków, czerwonej lemoniady czy świeżej mięty.

   (...) Film wielokrotnie zahacza o świat oniryczny, poetycki, w filmie pojawia się kilka surrealistycznych lub też nieprawdopodobnych momentów, ponieważ Tonie wprowadziła sceny, które rozgrywają się w snach lub przywidzeniach bohaterów. Judith żyje w świecie, gdzie ważną rolę odgrywa dotyk, cielesność. Obraz nagich mężczyzn, przywołany jednym skinieniem głowy, uspokaja ją niczym pluszowa maskotka. To może wydawać się dziwne, ale to jej azyl, schronienie. W zasadzie każdy z nas ma takie miejsce, niektórzy w głowie, ale to sposób, aby nie pogubić się, nie zatracić punktu odniesienia. Scena z mężczyznami przebranymi za zwierzęta pokazuje jej wyobrażenie o świecie. Te olbrzymie, pluszowe bestie mówią do niej łagodnym głosem, bez społecznych czy autorytarnych uprzedzeń.

   TONIE MARSHALL:

   To film, który formą przypomina nieco baśń sentymentalną, ale porusza również bardziej skomplikowane tematy jak pożądanie, upokorzenie, odrzucenie, tajemnica, powściągliwość. (...) I gdyby nie ta dzisiejsza obsesja, by za wszelką cenę być nowoczesnym, powiedziałabym nawet, że to komedia obyczajowa. Fascynuje mnie życie innych ludzi: dużo o nich czytam, lubię odkrywać ich nieprawdopodobne sekrety. Ich historie są dużo bardziej pogmatwane niż się to wydaje na pierwszy rzut oka. To wszystko pobudza moją wyobraźnię... 


ZWIASTUN

Gdzie i kiedy...