
Czwarty koncert cyklu Brahms/Schumann prowadzony przez Sir Simona Rattle. Symfonię nr 4 Roberta Schumanna usłyszymy we wcześniejszej, rzadko wykonywanej wersji z 1841 roku. Dyrygent Sir Simon Rattle ceni ją jednak bardziej niż późniejszą, ze względu na jej „lekkość, wdzięk i piękno”.
W programie:
Robert Schumann - Symfonia nr 4 d-moll, op.120 (wersja z 1841)
Johannes Brahms - Symfonia nr 4 e-moll, op. 98 (Elegijna)
bilety: 35 zł normalny / 30 zł ulgowy
Po śmierci Roberta Schumanna w II połowie XIX wieku, Johannes Brahms współpracował przy publikacji prac zmarłego kompozytora. Dotarł do oryginalnych wersji kilku utworów, w tym symfonii, skomponowanej i wykonanej po raz pierwszy w 1841 roku, a następnie granej przez 10 lat. Docenił tę wcześniejszą wersję, głównie ze względu na bardziej „przejrzysty” dźwięk, doprowadzając do osobnego wydania kompozycji jako „Symfonii nr 4” – ku niezadowoleniu wdowy Clary Schumann. Utwór różni się od późniejszej wersji instrumentacją, szybszym tempem i krótsza introdukcja do finału.
Przy opracowaniu cyklu Schumann / Brahms dla Filharmonii Berlińskiej, dyrygent Sir Simon Rattle również wybrał pierwszą, rzadziej wykonywaną wersję Symfonii nr 4 d-moll. Tłumacząc swoją decyzję wyjaśnił, że Schumann w 1851 r. faktycznie „użył w głównej mierze tego samego materiału, tych samych nut”, ale przekształcił „symfonię pełną lekkości, wdzięku i piękna w utwór ponury, pełen utraconych złudzeń i powracających natręctw.”
W drugiej części wieczoru usłyszymy Symfonię nr 4 e-moll Johanessa Brahmsa, skomponowaną w latach 1884–85. Pianista i dyrygent Hans von Bülow tak o niej donosił swemu agentowi koncertowemu Hermannowi Wolffowi: „Nr 4 - gigant, dość ekscentryczna, bardzo nowoczesna, do bólu osobista. Emanuje nieporównywalną energią od początku do końca”. Kompozytor Joseph Joachim zanotował z okazji pierwszego występu w Berlinie 1 lutego 1886: „Absolutnie fascynująca rzecz, o gęstej materii, cudownie rozwijających się motywach. Nawet więcej niż bogactwo i piękno indywidualnych pasaży zrobiły na mnie ogromne wrażenie, prawie wierzę, że e-moll to moja faworytka pośród czterech symfonii.”
Wybierz jedną z emisji poniżej, aby dokonać rezerwacji.